niedziela, 23 lipca 2017

Tusal 2017 - odsłona lipcowa

I już kolejna odsłona, pamiętałyście???

U mnie obecnie nie przybywa nitek tylko...żyłka :)





Tym razem czerwone i zielone

Póki co działam z kuleczkami, ale na warsztacie jest też płaski ścieg peyote, jednakże zanim go zaprezentuję muszę zakupić specjalne zakończenia do tego typu bransoletek.

Dziś kolczyki z matowych koralików w kolorze czerwonym ze złotym, błyszczącym zygzakiem i drugie zielone, pięknie mieniące się w słońcu:












niedziela, 9 lipca 2017

Porzuciłam krzyżykowanie na rzecz koralikowania

Przez ostatnich kilka tygodni moje życie kręci się wokół koralików TOHO. Haft krzyżykowy póki co odstawiłam w kąt.

Już jakiś czas temu poczyniłam kilka rzeczy techniką beading, były to bransoletki tzw. "wężyki" i kolczyki kulki. Postanowiłam zacząć od przypomnienia sobie jak to się robi i wyszły takie oto komplety i kolczyki:









Pora pójść dalej i nauczyć się nowych rzeczy w tej technice.
Kolejne wyzwanie: ścieg peyote płaski.




wtorek, 6 czerwca 2017

Miła niespodzianka

Jakie to cudowne uczucie, kiedy po ciężkim dniu w pracy wracam do domu, a tam czeka na mnie taka miła niespodzianka - przesyłka od Asi z bloga Moje hafciki i cała reszta

Asiu serdecznie Ci dziękuję, żurawinowy kubek owocowy zaraz zostanie spałaszowany :)))
Wszystkie prezenty są super i na pewno się przydadzą.

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Na koniec kilka fotek:









czwartek, 25 maja 2017

Tusal 2017 - odsłona majowa

Tym razem na czas :)
Na zdjęciu może tego nie widać, ale w słoiczku ciągle coś przybywa - musicie mi wierzyć na słowo 😉




piątek, 19 maja 2017

Misio

Tym razem na specjalne życzenie misio w niebieskim ubranku :) myślę, że taka wersja też jest fajna, a przecież można zrobić szereg innych kolorów! Jak to fajnie, że osoby zamawiające metryczki mają swoje wizje, dzięki czemu można się twórczo rozwijać :).





czwartek, 27 kwietnia 2017

Tusal 2017 - odsłona kwietniowa

A ja znowu spóźniona...dobrze, że zasady pozwalają na drobne opóźnienia 😋



Tym razem zdjęcie z pięknym bukietem róż, który dostałam z okazji wczorajszych urodzin 😊

Także chyba moje opóźnienie jest usprawiedliwione co?




wtorek, 18 kwietnia 2017

Praca wre

Na blogu cisza, ale ja cały czas działam :) Popełniłam kolejną metryczkę:




i skończyłam układać puzzle... no prawie skończyłam, ponieważ został mi ostatni górny rząd, ale zabrakło stołu :)))

Teraz muszę wykombinować oprawę. Wstępnie już się orientowałam w tej sprawie i niestety tak duża ramka sporo kosztuje. Poszukam wśród ogłoszeń ze starymi obrazami, może tam się coś znajdzie, a jak nie to będę musiała się wykosztować i zrobić na zamówienie, bo nie zamierzam tego rozkładać. Poza tym zawsze chciałam ułożyć sobie takie duże puzzle i oprawić.

A może macie jakiegoś swojego producenta ramek godnego polecenia?




Czas wracać do liliowca.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Pozdrawiam!