niedziela, 18 maja 2014

Sprzedam ramę do haftu

Sprzedam lub wymienię plastikową ramę do haftu o wymiarach 23 x 23 cm. Rama jest nowa, używałam jej dosłownie przez chwilę, z resztą pisałam o jej zakupie tutaj --> mieszane uczucia




Wiem, że wiele osób ją sobie chwali, mnie niestety nie odpowiada, wolę tamborek.

Sprzedam za 35 zł + ewentualne koszty przesyłki. 

Wymienię np. na mulinę, kanwę, na jakąś ramkę itp.

Odbiór osobisty możliwy w Krakowie.

czwartek, 15 maja 2014

Coś nowego

Dawno nie wyszywałam kwiatów, a bardzo je lubię, także nadeszła na nie pora. Powoli małymi kroczkami powstaje coś nowego:




Póki co widoczny tylko wazon, ale obiecuję że będzie kolorowo. W końcu jakoś trzeba sobie rozjaśnić ten ponury obraz na zewnątrz.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Zakończenie

W końcu udało mi się wyszyć obrazek, który zaczęłam haftować w styczniu. Trochę czasu mi to zajęło, ale po drodze była jeszcze metryczka i inne zajęcia no i czasami też małe lenistwo :)



Teraz praca trafi do szafy i będzie czekać razem z pozostałymi na oprawienie.
A kolejny obrazek będzie dużo bardziej kolorowy i zdecydowanie wiosenny.

wtorek, 4 marca 2014

Kolejna odsłona

Dwa dni urlopu, tak więc można chociaż chwilkę poświęcić na przyjemności. Depresja nieco odpuściła i chęć do działania powoli wraca, w związku z tym przedstawiam kolejną odsłonę tajemniczego obrazka, nad którym obecnie pracuję. Teraz to już właściwie widać wszystko :)





A jeszcze się pochwalę swoim organizerem na igły. Może nie jest zbyt efektowny, ale z pewnością bardzo pomocny. Właśnie pomaga mi w wyszywaniu metryczki :).



niedziela, 2 marca 2014

Mieszane uczucia

Dopadła mnie ostatnio depresja i ogólne zniechęcenie do wszystkiego, nawet do krzyżyków. Wpadam od czasu do czasu na bloga, podglądam co robicie ciekawego i normalnie zazdroszczę, że tak Wam się chce! Chociaż muszę powiedzieć, że miniony tydzień natchnął mnie odrobiną optymizmu. Po pierwsze napisało do mnie kilka Pań, nawet z jedną z nich rozmawiałam przez telefon. Ich miłe słowa przekonały mnie, że jednak jest sens coś jeszcze tutaj wrzucać. Dziękuję szczególnie Pani Wioli i życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia!


Po drugie dostałam kolejne zlecenie wyszycia metryczki dla dziewczynki także jakaś motywacja do pracy jest.

Niedługo po moim wpisie z prośbą o opinię na temat plastikowej ramy do haftu, zrobiłam zakupy. Muszę powiedzieć, że rama nie do końca mi odpowiada. Są plusy i minusy. Plusem jest to, że np. dość sztywną kanwę, którą aktualnie używam, mogę bez problemu na nią nałożyć, co w przypadku tamborka robię z pomocą wody. Drugą zaletą jest to, że rama nie niszczy tak bardzo zrobionych już krzyżyków.
Niestety dużym problemem jak dla mnie są za grube rurki, co powoduje, że niezbyt wygodnie mi się ją trzyma i po chwili wyszywania zaczyna mnie boleć nadgarstek, w związku z tym rama chyba wyląduje w szufladzie.

Dokonałam jeszcze jednego zakupu, z którego jestem bardzo zadowolona. Mówię tu o tępych igłach. Do tej pory wyszywałam jedną, ostrą igłą i nie chciałam jej za bardzo wymienić na nic innego. Wstyd się przyznać, ale do niedawna w ogóle nie wiedziałam, że do haftu stosuje się takie właśnie igły. I tak żyjąc sobie w niewiedzy z obolałymi od ostrej igły palcami, zupełnie przypadkiem natrafiłam w internecie na tępe igły. Czemu by nie spróbować? Teraz mam już kolekcję dwudziestu takich igieł w rozmiarach 20, 22 i 24. Mało tego zrobiłam sobie organizer na igły według instrukcji zamieszczonej tutaj: PASJE ODNALEZIONE
To bardzo pomocna rzecz. W końcu nie muszę wiecznie przewlekać kolejnych kolorów mulin.

Dziękuję tym, którzy tu czasami zaglądają, zostawią jakiś ślad po sobie, czy też napiszą do mnie mail-a. To dość istotne wiedzieć i czuć, że ktoś chce czytać i oglądać mojego bloga.
Pozdrawiam!
Ania

środa, 22 stycznia 2014

niedziela, 19 stycznia 2014

Prośba o opinię

Drogie koleżanki po fachu, czy któraś z Was używa może takiej oto ramy do haftu?





Właśnie zastanawiam się nad jej zakupem i nie wiem czy to dobry pomysł. Taka rama kosztuje około 40 zł więc byłabym wdzięczna za Wasze opinie.
Z góry serdecznie dziękuję.

piątek, 17 stycznia 2014

Z chorobą w tle

Ostatnio jakieś dziadostwo się do mnie przyczepiło. Prawie od trzech tygodni nie mogę się wyleczyć z kaszlu. Najpierw leczyłam się syropami, ale to nic nie dało. W poniedziałek byłam u lekarza, który zapisał tabletki i na dzień dzisiejszy jest lekka poprawa, ale nadal nie jestem do końca zdrowa. Niestety tracę wiarę w naszych lekarzy, bo z czym bym nie poszła to mają problem mnie wyleczyć. Jakiś czas temu poszłam do okulisty i mówię, że coraz gorzej widzę z daleka. Zrobili mi zwykłe badanie wzroku, badanie dna oka i stwierdzili, że nic mi nie jest... Najwyraźniej (albo raczej niewyraźnie) tylko mi się wydaje, że źle widzę...

Na szczęście z bliska widzę doskonale dzięki czemu powstaje kolejny haft:




Póki co nie zdradzam co to takiego. Będę pokazywać co jakiś czas kolejne odsłony, może ktoś zgadnie?
Pozdrawiam odwiedzających!

czwartek, 2 stycznia 2014

Zapasy

Tytuł posta "zapasy", ponieważ dzięki Pani Beacie z blogu Mój świat krzyżyków udało mi się sporo powiększyć mój mulinowy składzić :) Pani Beata zlikwidowała pasmanterię i zrobiła wyprzedaż. Miałam nadzieję, że zdobędę wszystkie brakujące mi kolorki, ale niestety kilku zabrakło. Zawsze chciałam mieć pełną paletę i już niewiele brakuje, żeby tak się stało. Tak więc z dwóch niepełnych pudełek zrobiły się trzy wypełnione po brzegi :)